Agadir Zespół Tańca Brzucha Uniwersytetu Gdańskiego
Witamy na naszej stronie. Magiczny wieczór z tańcem brzucha w roli głównej, w klimacie rodem z orientalnej bajki - tylko z nami. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Taniec to forma wyrażania przez nas pełnego wachlarza emocji - od radości i afirmacji, aż do niepokoju miłości i tęsknoty, wszystko to w wersji orientalnej. W tańcu brzucha każdy ruch ciała jest jak ruch pędzla na płótnie, wykańczający gotowy obraz w przekaz tancerki dla publiczności.

Zespół tańca "AGADIR" to nasza autorska formacja działająca pod skrzydłami Akademickiego Centrum Kultury ALTERNATOR. Nasz zespół został wyróżniony na Eliminacjach Festiwalu Artystycznego Młodzieży Akademickiej FAMA 2010. Łączymy klasykę tańca z dalekiego Wschodu, wraz ze współczesnością i kobiecością Europy w nową jakość. Wszystko to przekłada się na pełne energii i oryginalności występy, tworzące w miejscu gdzie tańczymy, prawdziwą orientalną magię i klimat rodem z baśni 1001 nocy!

zespół agadir
Zespół Tańca Brzucha Uniwersytetu Gdańskiego - Agadir fot.Paweł Niewiadomski
  • Joanna
  • Anna
  • Agnieszka
  • Dorota
  • Gunia
  • Kasia
  • Joanna

Kierowniczka i główna pomysłodawczyni zespołu. Taniec orientalny stał się jej odskocznią od rzeczywistości i to nim ubarwia swoje życie. Swoją naukę rozpoczęła u Marty Nowickiej, swoje umiejętności taneczne cały czas doskonali zarówno u tancerek polskich m.in. u Jamilah, Nadiry czy zagranicznych Mariny Oganyan z Rosji i Bozenki z Zespołu Bellydance Superstars z Kuby. Poza tańcem fascynuje się wędrówkami górskimi oraz malarstwem i teatrem.

  • Anna

Zawsze uśmiechnięta tancerka, współpomysłodawczyni powstania zespołu. W zespole przejęła rolę zastępcy kierownika i jest odpowiedzialna także za pisanie naszych malowniczych tekstów o tańcu. Taniec brzucha stał się jej pasją i od kilku lat rozwija swoje umiejętności u Marty Nowickiej. Fascynuje się cygańskim tańcem tureckim. Na co dzień doktorantka jednej z gdańskich uczelni.

  • Agnieszka

Pogodna, zmysłowa tancerka. Taniec fascynuje ją od dziecka i próbuje swoich sił w różnych stylach.

Przygodę z tańcem brzucha zaczęła dwa lata temu u Marty Nowickiej. Wcześniej jej pasją był mało kobiecy, ale bardzo energiczny break dance oraz dancehall który dalej stara się trenować. Teraz jednak częściej oddaje się orientalnym rytmom, w których również dobrze się czuje.

  • Dorota

Swoją przygodę z tańcem brzucha rozpoczęła dwa lata temu. Początkowo traktowała ją jako odskocznię od realnego życia, teraz przerodziła się w pasję i bardzo przyjemny sposób na spędzanie wolnego czasu.

Na co dzień pogodna, uśmiechnięta i pełna życia dziewczyna. Poza tańcem lubi aktywne formy spędzania czasu, taniec, spacery nad morzem, gry zespołowe; Jednak nie ważne co się robi ważne z kim :)

  • Gunia

Uwielbiam wszystko co słodkie! uwielbiam się śmiać i tańczyć - nie tylko taniec brzucha :) Kocham słońce i gorące klimaty, a co więcej pływać, grać w kosza, dobre filmy i górskie wędrówki.

Obecnie jestem studentką III-ego roku Pedagogikii - Wczesnej edukacji z językiem angielskim - na Uniwersytecie Gdańskim. Od dwóch lat tańczę w zespole Agadir dzięki czemu rozwijam swoje zainteresowanie muzyką i tańcem orientalnym.

  • Kasia

Studentka III-ego roku Archeologii na UG, w zespole Agadir od 2 lat. Stara się rozwijać w tańcu, który umożliwia poznanie siebie i własnych możliwości.
Jej życie opiera się na ciągłym ruchu i wyzwaniach. Interesuje się wszystkim po trochu.
Lubi kontakt z naturą, wspinaczkę i fotografię. Pozna bogatego Szejka z karawaną wielbłądów, bez haremu:)

  • Ksawery
  • Paweł
Ksawery-Agadir
  • Ksawery

Moja przygoda z bębnieniem zaczęła się 5 lat temu w Danii, kiedy wstąpiłem do dużej bębniarsko-tanecznej grupy karnawałowej Vimoroz,inspirowanej muzyką zachodnio-afrykańską z Ghany. Po kilku latach grania i warsztatów rytmicznych pod okiem czarnoskórych instruktorów z Ghany i muzykoterapeutów z Danii, od przedszkoli zaczynając, na dużych międzynarodowych karnawałach kończąc, wróciłem do kraju i próbuję sił w rytmach bardziej arabskich niż afrykańskich.

Poza bębnami lubię także żagle, bluesa i gitarę a zawodowo zajmuję się ochroną środowiska.

Paweł-Agadir
  • Paweł
„W życiu najgorsze jest to, że nie ma ścieżki dzwiękowej” [ J.Carrey ]

I ja a zawsze próbowałem coś z tym zrobić. Niestety głównie jako namiętny słuchacz, gdyż próby znalezienia się po drugiej stronie (gitara, harmonijka, flet) nie dawały zadowalających rezultatów (czyt. brak talentu). Sprawa nieco uległa zmianie jak spróbowałem gry na bębnie djembe i na zlewie (musi być metalowy najlepiej z dużym okapem). O, na tym mogłem się wreszcie wyrazić muzycznie. Jednak aby nie rozbudzać oczekiwań... tak po prostu sobie bębnię, dla przyjemności, dla siebie, bez napierania i ambicji... Ps. korzystając z okazji pozdrawiam wszystkim znajomych nie wyłączając zwariowanych psowatych Filona i Grada:)